Przemyślenia

Jedna czwarta Polski z bezrobociem na poziomie 20 %

Zdaniem ekonomistów szanse na poprawienie sytuacji na polskim rynku pracy są niewielkie. Problem jest poważny, bo osób, które są zarejestrowane jako bezrobotne nadal przybywa, a w tej sytuacji zatrzymuje się także popyt na usługi i produkty. To oznacza zaklęte koło, w którym nie opłaca się zakładać i rozwijać firm.

pracaInformacje jakie napływają z kraju są coraz gorsze. Od kilku miesięcy bezrobocie jest jednym z najpoważniejszych problemów rozwoju kilku regionów Polski, a w tym m.in. w powiecie szydłowieckim, radomskim, przysuskim oraz białogardzkim i pilskim.

Dane udostępnione przez Główny Urząd Statystyczny wskazują jednoznacznie, że w blisko 90 powiatach w kraju zarejestrowano bezrobocie na poziomie 20 % lub wyższym, a to wynik gorszy niż w ubiegłym, 2011r. Rekordzistą okazał się powiat szydłowiecki, w którym bez stanowiska pracy pozostaje aż 36 % osób, a to znaczy, że na około 40 tys. mieszkańców aż 5,5 tys. nie może znaleźć zajęcia. Beznadziejną sytuację potwierdza lokalny urząd pracy, w którym w tej chwili jest wywieszonych zaledwie kilka ofert. Zdaniem ekonomistów sytuacja w tamtym regionie utrzymuje się od początku lat 90., kiedy upadły spółdzielnie pracy, a swoją działalność zakończyło wiele państwowych przedsiębiorstw. Mieszkańcy Szydłowca znacznie częściej znajdują zatrudnienie za granicą, tj. w Czechach lub na Słowacji niż na lokalnym rynku.

Specjaliści zaznaczają, że największym problemem w rozwiązaniu problemu bezrobocia jest brak nowych inwestycji, które pozwoliłyby na utworzenie nowych miejsc pracy. Powodem jest także kiepska kondycja polskiej infrastruktury, ponieważ największe projekty powstawały do tej pory w specjalnie wydzielonych strefach ekonomicznych oraz przy nowo powstałych autostradach i drogach szybkiego ruchu, których jest jednak nadal zbyt mało, aby sytuacja mogła ulec poprawie. Tzw. plamy bezrobocia na polskiej mapie są efektem samo nakręcającego się mechanizmu. Występujące problemy z brakiem miejsc pracy oznaczają brak popytu na wiele towarów i usług.

Rezultat tego zjawiska wydaje się być dramatyczny. We wcześniej wspomnianych regionach nie powstają nowe przedsiębiorstwa, ponieważ na ich produkty nikt nie znalazłby klientów. Pogarsza się także koniunktura gospodarki, chociaż bezpośredni wpływ na to ma także zadłużenie państwa oraz brak państwowych funduszy na aktywizację osób bezrobotnych. Brakuje również funduszy na staże oraz praktyki dla studentów i absolwentów szkół wyższych oraz dotacji z budżetu UE na rozwój własnej działalności gospodarczej.

VN:F [1.9.22_1171]
Oceny: 7.9/10 (18 głosów )
VN:F [1.9.22_1171]
Oceny: 0 (z 0 głosów)